
Alarm AntykradzieżowyTtelefonu
autorstwa GoTechnology Global
4,7
- Bezpieczeństwo
- 100% Safe
- Kategoria
- Narzędzia
- Oceny
- 4,7
- Cena
- Free
- Pobierz
- 5.00M
Ta aplikacja jest bezpieczna, niezawodna i bezpłatna w instalacji. Możesz ją szybko pobrać bez ryzyka zainfekowania złośliwym oprogramowaniem.
Zrzuty ekranu




Analiza autorstwa Getfullapps
Telefon położony na stole w przedpokoju, urządzenie zostawione w samochodzie albo smartfon dziecka odkładany na chwilę w miejscu dostępnym dla innych domowników — właśnie w takich sytuacjach Alarm Antykradzieżowy Telefonu ma najwięcej sensu. To proste narzędzie z kategorii narzędzi, którego zadaniem jest zareagować alarmem, gdy ktoś próbuje zabrać zabezpieczony telefon. Po moich testach widzę w nim przede wszystkim dodatkową warstwę uwagi, a nie zamiennik blokady ekranu czy funkcji lokalizowania urządzenia.
Aplikację przygotowała firma GoTechnology Global. Jest bezpłatna, przeznaczona dla użytkowników od PEGI 3 i działa na telefonach z Androidem od wersji 7.0. W sklepie ma średnią 4,7 przy ponad 61 tysiącach ocen, a liczba instalacji przekroczyła 5 milionów. To sugeruje, że pomysł jest łatwy do zrozumienia: telefon ma sam zwrócić na siebie uwagę, kiedy ktoś poruszy nim bez zgody właściciela.
Jak alarm sprawdza się przy wspólnym korzystaniu z telefonu
Najbardziej praktyczny scenariusz domowy wygląda zwyczajnie. Współdzielony telefon leży na komodzie, a jego właściciel idzie do kuchni, łazienki albo na chwilę wychodzi z pokoju. Zamiast prosić wszystkich, żeby go pilnowali, można uruchomić alarm przed odejściem. Jeśli ktoś podniesie urządzenie, dźwięk ma natychmiast przerwać ciszę i zwrócić uwagę obecnych osób.
To rozwiązanie przydaje się także wtedy, gdy w domu jest dużo ruchu: odwiedziny, przeprowadzka, remont, wspólna praca przy stole albo sytuacja, w której telefon ładuje się poza zasięgiem wzroku. Nie chodzi wyłącznie o klasyczną kradzież. Czasem wystarczy, że ktoś przez pomyłkę zabierze podobny model, odłoży go w inne miejsce lub schowa pod dokumentami. Głośny sygnał może wtedy oszczędzić późniejszego szukania.
Warto jednak ustalić, kiedy alarm ma być używany. Jeśli telefon jest wspólny i każdy domownik regularnie go podnosi, ciągłe uzbrajanie aplikacji będzie bardziej irytujące niż pomocne. Lepiej traktować ją jak tryb „nie ruszaj” na konkretny czas, a nie stałe zabezpieczenie aktywne przez cały dzień.
W mojej ocenie aplikacja najlepiej pasuje do krótkich, jasno określonych sytuacji. Przed wyjściem z pokoju można ją włączyć, a po powrocie wyłączyć. Taki nawyk ogranicza fałszywe alarmy i sprawia, że domownicy wiedzą, dlaczego telefon nagle zaczyna wydawać dźwięk. Bez tej umowy każdy sygnał może zostać odebrany jako przypadkowe zachowanie programu.
Co zrobić przed odłożeniem telefonu
Najpierw warto sprawdzić działanie alarmu w spokojnym miejscu, zanim użyje się go w zatłoczonym domu albo w pracy. Trzeba wiedzieć, jak go uruchomić i zatrzymać, a także czy ustawiony poziom głośności jest wystarczający. To drobny test, ale bardzo ważny: zabezpieczenie, którego właściciel nie potrafi szybko wyłączyć, może stać się problemem podczas spotkania, podróży lub odpoczynku.
Artykuły, które warto przeczytać w następnej kolejności

Magic Tiles 3 zamienia krótką przerwę w próbę rytmu

WhatsApp rośnie dzięki rozmowom, które skupiają całe życie towarzyskie

Vehicle Masters nagradza cierpliwość i precyzję za kierownicą

Clash Royale pod presją: co się dzieje po błędzie, przerwaniu meczu i utracie połączenia

Amazon Zakupy: kiedy przyjedzie paczka? Śledzenie przesyłki w praktyce

Ludo King® i przyszłość planszówek na telefon: sama kostka już nie wystarczy
Dobrym zwyczajem jest również pozostawienie telefonu w miejscu, w którym można go później łatwo znaleźć. Alarm pomaga zwrócić uwagę na próbę przeniesienia urządzenia, ale nie zastępuje zapamiętania, gdzie telefon został odłożony. Jeśli leży pod poduszką, w torbie albo między ubraniami, sam sygnał nie rozwiąże całego problemu.
Największą wartość daje tu połączenie alarmu z podstawową higieną bezpieczeństwa: blokadą ekranu, ostrożnością przy udostępnianiu kodu i funkcją odnajdywania urządzenia. Aplikacja reaguje na fizyczne ruszenie telefonu, natomiast nie chroni automatycznie kont, zdjęć ani danych przed osobą, która zna kod odblokowania.
Koszt a praktyczna wartość
Sam dostęp do aplikacji jest bezpłatny, więc można ocenić jej przydatność w konkretnym domu bez ponoszenia kosztu na starcie. Przy rozliczeniu przez Google Play zakupy w aplikacji kosztują 83,99 zł. Zanim zdecyduję się na płatne elementy, sprawdziłbym, czy podstawowa funkcja rzeczywiście rozwiązuje mój problem: czy alarm słychać tam, gdzie telefon zostaje, i czy domownicy potrafią zareagować bez zamieszania.
To istotne rozróżnienie: darmowe pobranie nie oznacza, że każda dodatkowa opcja również jest darmowa, a sama cena zakupu nie dowodzi, że będzie potrzebna. Jeśli potrzebuję wyłącznie dźwiękowego ostrzeżenia przy okazjonalnym odkładaniu telefonu, najpierw przetestowałbym bezpłatne korzystanie. Jeżeli szukam pełnej ochrony przed kradzieżą, wydatek na tę aplikację nie zastąpi systemowych zabezpieczeń ani fizycznego pilnowania urządzenia.
Codzienny test, który oszczędza nerwów
Praktyczny sprawdzian można zrobić przed wyjściem z pokoju: włączyć alarm, odłożyć telefon w wybranym miejscu i poprosić domownika, by podniósł go w kontrolowany sposób. Dzięki temu od razu wiadomo, czy dźwięk jest słyszalny z sąsiedniego pomieszczenia oraz czy właściciel umie szybko zakończyć alarm. Taki test warto wykonać ponownie po zmianie miejsca odkładania, bo telefon schowany za zamkniętymi drzwiami nie będzie równie łatwy do usłyszenia jak leżący na stole.
Nie traktowałbym alarmu jako sposobu na odzyskanie telefonu, który już zniknął. Jego przewaga ujawnia się, gdy urządzenie pozostaje blisko, a ktoś może natychmiast zareagować. Jeśli zwykle zauważam brak telefonu dopiero po dłuższym czasie, ważniejszą rolę odegra możliwość lokalizacji urządzenia i wcześniejsze zabezpieczenie kont.
Granice konfiguracji w domu i przy telefonie dziecka
Przy wspólnym urządzeniu najważniejsza nie jest sama instalacja, lecz ustalenie granic. Kto może włączać alarm? Czy każdy domownik wie, jak go wyłączyć? Czy telefon ma być chroniony tylko poza domem, czy także wtedy, gdy leży w pokoju? Takie pytania brzmią banalnie, ale bez odpowiedzi aplikacja szybko zaczyna przeszkadzać.
Nie traktowałbym jej jako narzędzia do ukrytego kontrolowania bliskich. Alarm ma sygnalizować ruszenie telefonu, nie budować atmosferę podejrzliwości. W domu z nastolatkiem lepiej powiedzieć wprost, kiedy funkcja będzie aktywna i po co jest używana. Dzięki temu zabezpieczenie dotyczy urządzenia, a nie śledzenia osoby.
W przypadku telefonu dziecka aplikacja może być rozsądnym dodatkiem podczas wyjazdu, wizyty w miejscu publicznym albo pobytu w domu, gdzie smartfon łatwo pomylić z innym. Nie daje jednak rodzicowi pełnego wglądu w urządzenie i nie powinna być przedstawiana jako system opieki. Jeśli potrzebne są ograniczenia czasu ekranowego, filtrowanie treści lub zarządzanie kontem, lepsze będą dedykowane funkcje systemowe i rodzinne.
To także ważna granica dla osób starszych. Jeżeli ktoś ma trudność z obsługą telefonu, alarm może zwiększyć poczucie bezpieczeństwa, ale tylko wtedy, gdy opiekun wcześniej pokaże cały proces. W przeciwnym razie przypadkowe uruchomienie dźwięku może wywołać stres. Prosta aplikacja nie zawsze oznacza prostą obsługę dla każdego użytkownika.
Nie każdy telefon będzie używany tak samo
Na urządzeniu prywatnym można pozwolić sobie na bardziej zdecydowane ustawienie, bo właściciel zna swoje przyzwyczajenia. Przy telefonie rodzinnym trzeba uwzględnić różne ręce, różne poziomy głośności i różne momenty dnia. Telefon używany w nocy nie powinien generować nieoczekiwanego hałasu, a urządzenie zabierane na spotkania może wymagać ostrożniejszego podejścia.
Warto też pamiętać, że alarm nie jest dobrym rozwiązaniem dla osoby, która często przekazuje telefon innym. Jeśli smartfon służy do pokazywania zdjęć, odtwarzania muzyki dla całej rodziny lub obsługi wspólnego konta, częste aktywowanie zabezpieczenia będzie niewygodne. W takim przypadku praktyczniejsza może być blokada ekranu i ustalona zasada odkładania urządzenia w jedno miejsce.
Wersja 1.3.0 jest obecnym wydaniem aplikacji, a jej wymagania pozwalają uruchomić ją także na starszych telefonach z Androidem. To zaleta w gospodarstwie domowym, gdzie nie każdy korzysta z najnowszego modelu. Jednocześnie starsze urządzenia mogą różnić się zachowaniem dźwięku i pracy aplikacji w tle, dlatego test na konkretnym telefonie jest rozsądniejszy niż zakładanie, że wszystko zadziała identycznie.
Komu taka ochrona rzeczywiście się przyda
Najwięcej zyskają osoby, które zostawiają telefon na widoku na krótki czas i pozostają w pobliżu: w domu podczas wizyty gości, przy wspólnym stanowisku pracy albo w pokoju, do którego wchodzą inni. Alarm może też pomóc w rodzinie, gdzie kilka urządzeń wygląda podobnie i zdarza się je przez pomyłkę zabrać. W tych sytuacjach ostrzeżenie jest konkretne i może szybko przerwać niezamierzone podniesienie.
Mniej skorzysta osoba, która nosi telefon zawsze przy sobie, zostawia go poza zasięgiem słuchu lub oczekuje, że aplikacja sama odnajdzie urządzenie po kradzieży. W zatłoczonym autobusie czy bibliotece głośny sygnał może być niepożądany, a złodziej działający szybko może oddalić się, zanim właściciel zdąży podejść. Tam lepiej sprawdzą się nawyki fizycznego zabezpieczania telefonu i dostępne w systemie narzędzia lokalizacyjne.
Koordynacja domowników zamiast przypadkowych alarmów
Najlepszy efekt osiąga się wtedy, gdy aplikacja staje się częścią prostej procedury. Jedna osoba włącza ochronę, mówi o tym pozostałym, odkłada telefon w ustalone miejsce, a po powrocie wyłącza alarm. Taki rytuał trwa krótko, ale eliminuje pytanie, czy sygnał oznacza realną próbę zabrania urządzenia, czy tylko działanie kogoś z rodziny.
W mieszkaniu z małymi dziećmi warto wyjaśnić, że alarm nie jest zabawką. Dziecko może chcieć sprawdzić, co się stanie po podniesieniu telefonu, więc dobrze przeprowadzić kontrolowaną demonstrację, a potem jasno powiedzieć, kiedy nie wolno dotykać urządzenia. W ten sposób aplikacja uczy szacunku do cudzej własności zamiast prowokować serię żartobliwych uruchomień.
Przy wyjeździe kilku osób przydatne jest ustalenie jednej osoby odpowiedzialnej za telefon. Dotyczy to zwłaszcza urządzenia używanego do biletów, map, rezerwacji lub kontaktu. Alarm może zwrócić uwagę na próbę zabrania smartfona, lecz nie rozwiązuje sporu o to, kto ma go nosić. Jasny podział odpowiedzialności jest tu równie ważny jak sama funkcja.
Moim zdaniem warto również przyjąć zasadę, że alarm wyłączamy przed przekazaniem telefonu innej osobie. To szczególnie istotne przy wspólnym korzystaniu z urządzenia w samochodzie, podczas gotowania albo przy obsłudze telewizora. Dzięki temu aplikacja nie zamienia zwykłej pomocy w sytuację, w której ktoś nagle zostaje oskarżony o próbę kradzieży.
Gdzie zwykłe alternatywy bywają lepsze
Wbudowana blokada ekranu jest podstawą, gdy najważniejsza jest ochrona danych po zabraniu telefonu. Alarm Antykradzieżowy Telefonu działa inaczej: ma zareagować dźwiękiem na ruszenie urządzenia. Jeśli problemem jest zgubienie smartfona poza domem, narzędzia systemowe do lokalizowania urządzeń będą bardziej przydatne, ponieważ pomagają ustalić położenie lub zdalnie zabezpieczyć dane.
Fizyczna smycz, zamykana kieszeń albo etui z paskiem mogą być lepszym wyborem w zatłoczonym miejscu, gdzie złodziej może działać szybko i wyłączyć telefon, zanim ktokolwiek zareaguje. Alarm sprawdza się przede wszystkim wtedy, gdy urządzenie pozostaje w zasięgu słuchu, a właściciel może natychmiast podejść do niego.
Z kolei przy telefonie wspólnym aplikacja ma przewagę nad samą prośbą „nie zabieraj go”, bo daje wyraźny sygnał po ruszeniu urządzenia. Nie zastąpi jednak rozmowy, blokady ekranu ani ostrożności. Jej mocną stroną jest natychmiastowa reakcja, a słabszą — zależność od tego, czy telefon jest na tyle blisko, by ktoś usłyszał alarm.
Porównanie z zabezpieczeniami systemowymi
Warto myśleć o aplikacji jako o uzupełnieniu, a nie konkurencji dla zabezpieczeń Androida. Blokada ekranu utrudnia dostęp do danych, a funkcje lokalizowania są przydatne, kiedy urządzenie już się zgubiło. Alarm rozwiązuje węższy problem: ma zwrócić uwagę na ruch telefonu w chwili, gdy ktoś jest niedaleko. Wybór zależy więc od sytuacji, a nie od tego, które narzędzie jest „najlepsze” w ogóle.
Jeśli telefon leży w zasięgu słuchu w domu, dodatkowy sygnał może być bardziej użyteczny niż sprawdzanie mapy lokalizacji. Jeśli zaś smartfon znika w podróży, włączenie alarmu nie zastąpi opcji odnalezienia go ani zabezpieczenia informacji. Dobrze ustawić te rozwiązania równolegle, ale nie przypisywać jednemu funkcji, której nie pełni.
Wiek, zaufanie i rozsądne korzystanie
Oznaczenie PEGI 3 dobrze pasuje do charakteru aplikacji, bo nie jest to narzędzie zawierające treści przeznaczone dla dorosłych. Sam wiek nie rozstrzyga jednak, czy dziecko powinno korzystać z niej samodzielnie. Ważniejsze jest to, czy rozumie, kiedy alarm działa, jak go wyłączyć i dlaczego nie należy uruchamiać go dla żartu.
W rodzinie z nastolatkiem zdecydowanie wybrałbym jawne zasady. Można powiedzieć: „Włączamy tę funkcję, gdy telefon leży w miejscu dostępnym dla obcych osób”. To brzmi uczciwiej niż aktywowanie alarmu bez wyjaśnienia. Zaufanie łatwo osłabić, jeśli zabezpieczenie zacznie kojarzyć się z kontrolą, a nie z ochroną własności.
Podobnie z osobą dorosłą, która pożycza telefon. Przed przekazaniem urządzenia należy poinformować ją o aktywnym alarmie. Nie każdy chce być zaskoczony głośnym sygnałem podczas podnoszenia smartfona, nawet jeśli intencja właściciela jest dobra. Wspólne korzystanie wymaga zgody, szczególnie gdy telefon służy do pracy albo obsługi ważnych spraw.
Jedną z mniej oczywistych korzyści jest możliwość wypracowania domowego nawyku odkładania urządzeń w ustalone miejsce. Sam alarm nie porządkuje mieszkania, ale może przypominać, że telefon nie powinien leżeć przypadkowo na parapecie, stole przy wejściu czy wśród rzeczy gości. Dla rodziny, która często gubi smartfony, to praktyczne zastosowanie wykraczające poza samą ochronę przed zabraniem.
Kiedy lepiej zrezygnować z tej aplikacji
Nie poleciłbym jej osobie, która oczekuje pełnego systemu antykradzieżowego. To nie jest zamiennik lokalizatora, zdalnego kasowania danych ani blokady konta. Nie będzie też idealna dla kogoś, kto często przełącza telefon w tryb cichy, zostawia go w miejscach, gdzie sygnału nie da się usłyszeć, albo nie chce pamiętać o ręcznym uzbrajaniu i rozbrajaniu zabezpieczenia.
Ostrożność jest wskazana również w pracy i miejscach publicznych. Głośny alarm może zwrócić uwagę na telefon, ale czasem może też przeszkodzić innym. W bibliotece, podczas spotkania albo w transporcie publicznym lepsze będą fizyczne zabezpieczenie i pilnowanie urządzenia. Aplikacja ma sens tam, gdzie szybka reakcja otoczenia jest zaletą, nie problemem.
Jeżeli telefon jest używany przez wiele osób bez żadnych ustalonych zasad, prawdopodobnie pojawi się więcej frustracji niż korzyści. Wtedy lepiej zacząć od prostego miejsca odkładania smartfona i blokady ekranu. Dopiero gdy rzeczywiście istnieje potrzeba natychmiastowego sygnału po ruszeniu urządzenia, warto dodać to narzędzie.
Wersja i zgodność z telefonem
Aktualna wersja aplikacji to 1.3.0, a minimalnym wymaganiem jest Android 7.0. Dzięki temu może zainteresować także osoby korzystające ze starszego smartfona, o ile spełnia on ten warunek. Przed poleganiem na alarmie w ważnej sytuacji sprawdziłbym jednak jego działanie na własnym urządzeniu: upewnił się, że dźwięk jest słyszalny i że umiem zakończyć alarm bez szukania po omacku.
To szczególnie rozsądne, gdy telefon ma niestandardowy poziom głośności albo jest używany przez kilka osób. Krótka próba odpowie na praktyczne pytania lepiej niż samo założenie, że zachowanie aplikacji będzie identyczne na każdym modelu. Jeśli już podczas testu obsługa okazuje się kłopotliwa, nie warto włączać jej w pośpiechu przed wyjściem.
Moja ocena dla gospodarstwa domowego
Alarm Antykradzieżowy Telefonu oceniam jako wyspecjalizowane, łatwe do zrozumienia zabezpieczenie dla osób, które chcą usłyszeć natychmiastową reakcję po podniesieniu telefonu. Najlepiej działa przy krótkim, zaplanowanym użyciu: na stole podczas wizyty, przy ładowaniu w części wspólnej mieszkania, w pokoju hotelowym albo przy urządzeniu, z którego korzysta cała rodzina.
Duża baza użytkowników i średnia 4,7 pokazują, że pomysł trafia do wielu osób, ale popularność nie zmienia jego granic. To nadal alarm, nie kompletna ochrona smartfona. Jego wartość zależy od głośności, miejsca, w którym leży telefon, oraz od tego, czy domownicy wiedzą, co oznacza sygnał.
Aplikacja jest darmowa, choć przy rozliczeniu przez Google Play zakupy w aplikacji mogą kosztować 83,99 zł. Przed wyborem płatnych elementów warto najpierw sprawdzić, czy podstawowy sposób działania odpowiada domowym potrzebom. Jeśli chodzi wyłącznie o okazjonalne ostrzeganie przed podniesieniem telefonu, nie zakładałbym z góry, że dodatkowy wydatek będzie konieczny.
Moja rekomendacja jest pozytywna, ale warunkowa: warto ją wypróbować, jeśli telefon często zostaje bez opieki w zasięgu słuchu i kilka osób potrafi uzgodnić zasady korzystania. Dla rodziny potrzebującej kontroli kont, lokalizacji lub ochrony danych lepszy będzie zestaw funkcji systemowych. Dla domu, w którym problemem jest po prostu nieproszone podnoszenie smartfona, to natomiast konkretne i niedrogie narzędzie, które może szybko zwrócić uwagę na niewłaściwy ruch.
Zalety
- Uruchamia alarm po odłączeniu telefonu od ładowarki.
- Działa w tle i szybko reaguje na próbę zabrania urządzenia.
- Głośny sygnał pomaga zwrócić uwagę otoczenia.
- Prosty interfejs nie wymaga zaawansowanej konfiguracji.
- Możliwość ustawienia własnego dźwięku alarmu.
Wady
- Alarm może przypadkowo włączyć się podczas przenoszenia telefonu.
- Niektóre funkcje wymagają stałego działania aplikacji w tle.
- Skuteczność zależy od uprawnień i ustawień oszczędzania baterii.
- Głośny alarm może być uciążliwy w miejscach publicznych.
- Aplikacja nie zabezpiecza telefonu przed wyłączeniem lub usunięciem.
Często zadawane pytania dotyczące Alarm AntykradzieżowyTtelefonu
Czym jest Alarm Antykradzieżowy Telefonu i jak działa?
Alarm Antykradzieżowy Telefonu to aplikacja zaprojektowana do ochrony smartfona przed nieautoryzowanym zabraniem lub dotykaniem. Po włączeniu wybranego trybu może uruchomić głośny sygnał dźwiękowy, gdy ktoś poruszy urządzeniem, odłączy je od ładowarki albo podejmie próbę zmiany jego położenia. Przed pobraniem warto sprawdzić, które funkcje są dostępne w konkretnej wersji aplikacji.
Czy aplikacja działa, gdy telefon jest zablokowany lub ekran jest wyłączony?
W większości przypadków aplikacja może monitorować telefon także przy zablokowanym ekranie, jednak jej działanie zależy od ustawień systemowych, uprawnień oraz modelu urządzenia. Niektóre telefony ograniczają aktywność aplikacji w tle, szczególnie przy włączonym oszczędzaniu baterii. Po instalacji należy zezwolić na pracę w tle i wyłączyć optymalizację baterii, jeśli alarm nie reaguje prawidłowo.
Jakie uprawnienia są wymagane przez Alarm Antykradzieżowy Telefonu?
Aplikacja może wymagać dostępu do powiadomień, działania w tle, odtwarzania dźwięku oraz funkcji związanych z czujnikami ruchu. W zależności od dostępnych trybów może również prosić o możliwość uruchamiania po starcie urządzenia lub wyświetlania elementów nad innymi aplikacjami. Przed zaakceptowaniem uprawnień warto zapoznać się z ich opisem i przyznać wyłącznie te, które są potrzebne do działania alarmu.
Czy alarm można przypadkowo uruchomić i jak go wyłączyć?
Tak, przypadkowe uruchomienie jest możliwe, zwłaszcza gdy telefon zostanie przesunięty, podniesiony lub odłączony od ładowarki. Zwykle alarm wyłącza się przy użyciu ustawionego przycisku, kodu, gestu albo opcji dostępnej na ekranie blokady, zależnie od konfiguracji aplikacji. Przed użyciem w miejscu publicznym najlepiej przetestować działanie i sposób dezaktywacji w bezpiecznych warunkach.
Czy Alarm Antykradzieżowy Telefonu skutecznie chroni urządzenie przed kradzieżą?
Aplikacja może działać jako dodatkowe zabezpieczenie i skutecznie zwrócić uwagę otoczenia dzięki głośnemu alarmowi, ale nie zastępuje blokady ekranu, lokalizowania urządzenia ani ostrożności użytkownika. Osoba, która ukradnie telefon, może próbować go wyłączyć lub usunąć aplikację. Dlatego warto korzystać jednocześnie z kodu PIN, biometrii, funkcji Znajdź moje urządzenie oraz regularnych kopii zapasowych.
Alarm AntykradzieżowyTtelefonu
Ta witryna zawiera niezależne informacje o aplikacjach innych firm i nie jest powiązana z żadną z prezentowanych tu aplikacji ani nie jest ich właścicielem, deweloperem czy dystrybutorem. Nazwy aplikacji, logotypy i znaki towarowe należą do ich właścicieli. Dane dewelopera podano w celach informacyjnych. Skontaktuj się bezpośrednio z deweloperem za pośrednictwem adresu flash3software@gmail.com, odwiedź stronę http://5star-software.com lub zapoznaj się z jego https://sites.google.com/view/antiprogt.













